Circus

Przez dłuższą chwilę zastanawiałam się, która aplikacja zasługuje na przedstawienie jej w zaszczytnym, pierwszym wpisie. Na liście było kilka mocnych typów, ale problem rozwiązało samo życie.
Kiedy Idalia, dwuletnia niezależna istota wdrapała się na kanapę i, zamaszyście ziewając, ululała do snu całą gamę zwierząt gospodarskich i dzikich, już wiedziałam…
Przed państwem dwie aplikacje z serii Nighty night (druga z części nazywa się Circus).

Idea aplikacji jest bardzo prosta – dziecko gasi światło w pokoju/domku/pomieszczeniu danego zwierzaka. Gdy wykona wszystkie zadania, dowiaduje się, że pora spać. Banalne! Proste! Fantastyczne!

A skoro takie proste, to czym zachwyca?

Aplikacja jest przepiękna. Jej niepowtarzalny klimat buduje się poprzez wiele szczegółów – od głębokiego, aksamitnego głosu lektora (uwaga, aplikacja ma aż 12 wersji językowych do wyboru, niestety bez polskiego), przez delikatne, znakomicie dobrane dźwięki i melodie, po cudowne ilustracje.

Dlaczego lubimy aplikacje z serii Nighty night?

  • wyciszają, relaksują, przygotowują do snu
  • pozwalają wytłumaczyć maluchowi, że noc to pora odpoczynku
  • są estetyczne i dopracowane w szczegółach
  • pozwalają posłuchać opowieści w 12 językach – możemy opowiedzieć dzieciom o tym, że wszystkie dzieci świata chodzą spać
  • pokazują różnorodność zwierząt – ich charakter, zwyczaje
  • pomagają uporać się z nocnymi strachami
  • są bardzo łatwe i intuicyjne w nawigacji – mogą z nich korzystać maluchy

Off topic
Słyszycie? Lecą gromy, że dziecko przed snem ma słyszeć kojący głos mamy lub taty, którzy pełni pasji czytają o dzieciach z Bullerbyn lub innej Martynce/Mikołajku/Tomku. I ja się z tym zgadzam, ale.. zasypianie dziecka to proces wieloetapowy, wymagający od rodzica alpejskiego slalomu, nagłej zmiany stanu skupienia (pamiętacie bardzo złego robota z Terminatora?), a najczęściej próśb, gróźb, lulania, noszenia, wstrętnego zimnego ignorowania i innych szaleństw. I kiedy już udało się nam wypracować coś na kształt METODY, znika ona jak kamfora. Bo dzieci to ludzie tacy sami jak my, dorośli. Czasami chce im się spać, a czasami nie. Przeżyły coś smutnego lub przeciwnie – ekstremalnie radosnego. Chcą obejrzeć „Taniec z gwiazdami” (Matko z córkami! Kto ogląda dzisiaj POLSAT? Kto ma telewizor?! To jakiś chochlik internetowy musiał napisać) lub budować bazę z poduszek, kocyków i ręczników. Nighty night sprawy za nas nie załatwi, ale może choć trochę pomóc dziecku w płynnym przejściu do krainy przyjemnego snu.

Strona aplikacji:
Nighty NightCircus

Podziel się wpisem:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>